2.01.2017

Niech wszystko płynie naturalnie

Niedawno świeciło słońce, wczoraj trochę pokropiło, dzisiaj pada śnieg. I to wszystko bez udziału człowieka, jakiegokolwiek ruchu, walki, ambicji. Dzieje się naturalnym torem, przebiega wszystko naturalnie. Pogoda nie wydaje się być zmęczona. Człowiek jednak zazwyczaj wybiera to, czego pogoda nie wybrała - nie poddaje się prądzie życia, żyje w ciągłym przekonaniu, że jak tylko otworzy oczy, musi coś zdziałać, bo marnuje życie. Tylko patrząc w ten sposób, patrzy przez zamknięte oczy. I jak się tak przyjrzeć większości twarzy to widać zmęczenie, zawód, stłumienie. Czym jest to wywołane? Ciągłym niezadowoleniem z tego co jest.

Przychodzi więcej, przychodzi wrażenie, że jest więcej, ale poziom nieszczęścia pozostaje taki sam. To pozory. Przepełnienie to rodzaj nieszczęścia, z którego dodatkowo rodzi się obawa przed utratą. To nieustanne "więcej" tworzy blokady, potęguje strach dając pozór zabezpieczenia, sztucznie przykrywa odczuwany <brak>, jakby miał on istnieć w braku "więcej". Jeśli mieszkasz na piętrze i masz dziurę w podłodze, a będziesz łatał ją piaskiem, jest to walka z wiatrakami. Ale dokładając piasku do dziury, przez chwilę będziesz odnosił wrażenie, że wykonujesz dobrą robotę łatając dziurę, że jesteś coraz bliżej osiągnięcia celu.

Pogoda nie potrzebuje, aby jej pomagać w jakikolwiek sposób. Deszcz popada, śnieg spadnie, słońce poświeci i pogoda ma się dobrze, cokolwiek by się nie działo. Między pogodą, a człowiekiem nie musi istnieć duża przepaść. Ale będzie istnieć, dopóki nie nastąpi poddanie, które jest największym wrogiem ego. Warto poddać się dziurze w podłodze. Wu-Wei.


~ Paweł Drewniak

30.12.2016

Mooji: Rozpoznanie świadomości - niech spłonie iluzja

Kiedy rozpoznajesz świadomość, którą jesteś, a nie osobę - wtedy następuje rozpoznanie od osoby do Obecności. Jest jedynie poczucie Obecności. Nie chodzisz już ze skoroszytem na swój temat. To jest po prostu ta spontaniczna samoświadomość. To rozpoznanie zaczyna czyścić to, co było odczuwane jako osobowe mieszkanie. Zatem jeśli coś utknęło tam, coś co trzyma Cię w odczuciu, że jesteś konkretną osobą, w konkretnym smaku, w pewnym egotycznym stanie - wtedy świadomość zacznie oczyszczać to wszystko.

Nie może się zdarzyć, że spoczywasz w swojej źródłowej świadomości, a nadal na poziomie ekspresji okłamujesz, oszukujesz albo czujesz, że jesteś lepszy od innych. To nie byłaby prawda. Te odczucia same w sobie, piekłyby wewnątrz tak bardzo, że musiałbyś je porzucić. Zatem wewnętrzny i zewnętrzny świat muszą być w pewnym sensie zgodne. Nie możesz mieć ciasta, które wygląda jak czekolada, a smakuje jak sardynki. Kiedy zrozumiałeś w jaki sposób świadomość jest sama w sobie, zmienia się coś właśnie w jakości Twojej Obecności. Emanujesz rodzajem spokoju, bezruchu i otwartością. To jest rodzaj Przestrzeni.

Podstawową, główną rzeczą jest zrozumienie, wiedzenie i zweryfikowanie, że jesteś ulokowany jako Świadek tego wszystkiego, co przemija. I bycie jednym z tym Świadkiem. Z tą obserwującą Obecnością. Oto pierwszy krok.

Ty powiedziałeś [do pytającego], że zaczynasz od powiedzenia "Tak". I rozmawialiśmy o tym "Tak". Co to znaczy "Tak"? To jest "Tak" dla kompletnego powrotu do Domu. Do własnej, prawdziwej natury. Nie przygotowywanie się do kompromisów, kontraktów, nie potrzebowanie gwarancji. To jest wystarczające, że moja dusza jest rozpalona, a moja intuicja mówi: "Tak, idź na całość!". I w tym pełnym "Tak", wiele rzeczy, które nie są prawdziwe, wpadają do ognia. Automatycznie. Zatem, jeżeli się pali, niech się wypali. To nie czas na odzyskiwanie czegokolwiek. Niech wszystko spłonie...


~ Mooji

29.12.2016

Osho: Osiągnięcie wolności

Problem nie tkwi w tym, jak osiągnąć wolność. Wolność jest twoją wewnętrzną naturą. 

Nie musisz jej osiągać. Problem tkwi w tym, jak pozbyć się kajdan: przede wszystkim musisz rozpoznać i zrozumieć, że kajdany są kajdanami, a nie ozdobą. Więzienie jest więzieniem, a nie domem. Istnieje tysiąc rodzajów kajdan. Wleczesz je za sobą z nadzieją, że jakoś dociągniesz do cmentarza. Wydaje się, że na tym świecie, ulgę i odpoczynek możesz znaleźć tylko w grobie. Gdziekolwiek indziej się znajdziesz - znowu kajdany, znowu więzienie. Nazwy się zmieniają, kształty się zmieniają... chrześcijanin staje się hinduistą, hinduista chrześcijaninem, ale to tylko zmiana więzienia - tak naprawdę nie ma żadnej przemiany, żadnej wolności. To tylko zmiana starych kajdan na nowe. 


Nie pytaj, jak osiągnąć wolność - pytaj, jak ją utraciłeś. Urodziłeś się wolny, jak zatem stałeś się niewolnikiem? Urodziłeś się jako ludzkie istnienie, jak stałeś się chrześcijaninem, mahometaninem, hinduistą?



~ Osho